Sunday, February 25, 2007

Luomo - Paper Tigers (Huume, 2006)


Po trzech latach od wydania ostatniego srebrnego krążka sygnowanego nazwą Luomo Sasu Ripatti, znany szerzej jako Vladislav Delay, postanowił wskrzesić swój najpopularniejszy projekt. Oczekiwania były spore, bo przecie dla maniaków dub-house'owych brzmień Luomo jest mniej więcej tym, czym dla polskiego nastolatka inny produkt zimnej, fińskiej krainy - telefon Nokia.

I na szczęście Papierowe Tygrysy nie zawodzą. To takie mocno rozleniwione, kanapowe, nocne tygrysy. Wysmakowane, może lekko rozkapryszone, ale z dużą klasą. Delay stosuje wszystkie swoje mistrzowskie patenty - bawi się strukturą piosenek, rytmem, basową pulsacją, rozmywa dźwiękowe plany, w uroczy, jak zwykle sposób zapętla wokale. Płyta uwodzi, w czym niemały udział ma Johanna Iivanainen, młoda fińska wokalistka jazzowa, od lat współpracująca z Luomo. Tygrysy znalazły sobie wygodne miejsce gdzieś tak pośrodku drogi między znakomitym debiutem Luomo - Vocalcity (2000), a przebojowym Present Lover (2003). I choć Delay nowych lądów tu nie odkrywa, to przecież nie o to chyba chodzi - w końcu "Luomo" w zamierzeniach to jego najbardziej przystępny, popowy projekt. Muzyczne ciastko dla koneserów.

No comments: