
Melancholijne, anielskie ballady we wręcz filmowych aranżacjach. Devics pochodzą z Los Angeles, My Beautiful Sinking Ship to ich trzecie duże wydawnictwo – pierwsze, które dzięki wytwórni Bella Union dostępne jest szerzej poza zachodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych. Ten album to prawdziwa perełka – tajemniczy głos Sary Lov, porcelanowe dźwięki fortepianu i nastrojowy akordeon wyczarowują klimat dziwnego, sennego soundtracku – trochę przypomina to dokonania duetu Goldfrapp, trochę niesamowitą hybrydę Billie Holiday, Portishead i Toma Waitsa (zwłaszcza w Living Behind The Sun). Naprawdę piękna płyta.

No comments:
Post a Comment